O mnie

Oto moja historia

Przez długi czas totalnie nie wiedziałam z czym się mierzę. Mimo czerwonych flag ostrzegawczych wmawiałam sobie, że przecież nie jest tak źle, że zmiana jest możliwa, że sama sobie poradzę, że jestem w stanie to zrobić. Przecież byłam policjantką, która w codziennej służbie musiała sobie radzić z przeróżnymi sytuacjami. 

Coraz bardziej zaniedbywałam siebie i swoje potrzeby, ponieważ wszystko kręciło się wokół osoby uzależnionej. Czułam przeróżne emocje… złość, smutek, wstyd, bezsilność, flustrację, bezradność i ogromny stres. Kompletnie nie umiałam stawiać granic. Miałam niskie poczucie własnej wartości i nie potrafiłam podjąć decyzji o zmianie swojego życia na lepsze.

Katarzyna Kosmala - Moja Historia

A w tym wszystkim były jeszcze dzieci, dla których trzeba było stwarzać pozory silnej, zadbać o ich potrzeby i zapewnić im poczucie bezpieczeństwa. 

Zaczęłam szukać rozwiązań w internecie i coraz częściej powtarzały mi się słowa współuzależniona, praca nad sobą, zajęcie się sobą… 

Miałam w sobie ogromną niezgodę i bunt – czemu to ja mam pracować nad sobą, skoro to nie ja mam problem z uzależnieniem?

Mówi się, że osoba uzależniona musi sięgnąć dna, żeby zrozumieć swój problem. Myślę, że osoba współuzależniona również, bo tylko wtedy zacznie walkę o siebie i swoje życie. I u mnie nadszedł ten moment, kiedy powiedziałam dość, ja nie chcę już tak żyć, chcę od życia czegoś więcej dla siebie i dzieci – przede wszystkim stabilizacji, spokoju i szczęścia. 

Zaczęłam pracę nad sobą. Stawałam się pewniejsza siebie, moje poczucie własnej wartości wzrastało, wiedziałam czego chcę od życia i dążyłam do tego celu. Nauczyłam się w zdrowy sposób komunikować z osobą uzależnioną oraz co najważniejsze nauczyłam się stawiać granice, które przyniosły pozytywny rezultat. Odzyskałam sprawczość kierowania swoim życiem. 

Moje doświadczenie uświadomiło mi, że takich osób jak ja jest bardzo dużo i nie wiedzą one od czego zacząć i jak sobie z tym wszystkim poradzić. 

Podjęłam decyzję, że chcę POMAGAĆ KOBIETOM WSPÓŁUZALEŻNIONYM.

Zrzuciłam mundur, przekwalifikowałam się, skończyłam odpowiednie studia, aby móc to robić. 

Teraz czuję ogromną potrzebę pomóc TOBIE! 

POROZMAWIAJMY